inwestycje

Święto Pracy – czyje to święto?

Napisane przez Adam

Każdy z nas pracuje. Pracujemy aby mieć nowy samochód, większy dom
czy lepsze wakacje. Pracujemy aby nasze dzieci, nasz Partner i my mieli więcej radości, spokoju i byli bardziej szczęśliwi. Pracujemy aby pomóc innym, czasami dla prestiżu, dla pieniędzy. Chwila, chwila – dla pieniędzy? A co by było gdyby dziś zamiast Święta Ludzi Pracy był Dzień Pracujących Pieniędzy?

20 lat temu, na 18te urodziny, dostałem od Mamy polisę inwestycyjną. Pamiętam jak dziś jak zafascynowany wpatrywałem się w zaczarowane wykresy, na których widziałem jak mocno rosną moje pieniądze i ile będę ich miał za kilka lat. Wystarczy co miesiąc regularnie odkładać tylko 50zł (macie podobne doświadczenia?). W głowie już wydawałem te pieniądze na własne auto
i fantastyczne wakacje. A potem rzeczywistość skutecznie zweryfikowała moje możliwości finansowe. Czasami ważniejsze było studenckie życie, szybkie zakupy i dobra zabawa. Oj działo się! Aż pewnego razu, za namową mojej przyszłej żony, postanowiłem zostać właścicielem czerwonego Fiata Seicento. Niechętnie zlikwidowałem polisę, na której zarobiłem netto ponad 85% w ciągu 10lat (!)
a fundusz wciąż rósł (!). I tak stałem się szczęśliwym posiadaczem czterech kółek. To nic, że sprzedając go dwa lata później jego wartość spadła o 20% ponieważ pocieszający był fakt, iż kilka tygodni po zamknięciu polisy przez polską giełdę przeszło tornado i fundusz (którego już całe szczęście nie posiadałem) stracił prawie 50%. W ogólnym rozrachunku, można powiedzieć, nawet zarobiłem :). Ale gdyby nie zbieg okoliczności nie byłoby mi dzisiaj do śmiechu!

Dlaczego nikt mnie nie uprzedził, że na giełdzie można stracić?

Przecież to czyste szaleństwo odkładać ciężko zarobione pieniądze bez żadnej gwarancji zysku ale za to z wysokim prawdopodobieństwem straty. A z drugiej strony jak to jest, że są osoby, które inwestują na giełdzie i z tego żyją? Tamtego dnia postanowiłem nauczyć się tej trudnej sztuki. I wiecie co? Po kilkudziesięciu ukończonych kursach i szkoleniach, po setkach, jeśli nie tysiącach godzin spędzonych przed ekranem komputera, na salach wykładowych albo z nosem
w mądrych książkach, po 10latach praktycznego stosowania zdobytej wiedzy
i nauki na własnych błędach stwierdzam, że to inwestowanie jest proste
i w zasadzie sprowadza się do trzech kroków:

  • zrobić plan,
  • stosować strategię,
  • być konsekwentnym.

Każdy mój Klient ma opracowany indywidualny plan finansowy obejmujący inwestycje, ulgi podatkowe i zabezpieczenie aktywów. Taki model współpracy spowodował, że w pewnym momencie liczba Klientów zaczęła lawinowo rosnąć. O pomoc zaczęły zwracać się do mnie osoby, którym formalnie nie mogę pomagać. Dlatego postanowiłem podzielić się swoją wiedzą w taki sposób,
aby każdy kto czuje się finansowo odpowiedzialny mógł wdrożyć kilka prostych zasad, które sprawią, że jego pieniądze będą na niego pracować – Dzień Pracy Pieniędzy! Jeśli jesteś osobą, która:

  • chce przestać tracić na swoich inwestycjach,
  • chce zacząć zarabiać na swoich inwestycjach,
  • chce zamknąć polisę, ale szkoda mu pieniędzy na kary
  • chce przestać płacić, ponieważ uważa, że to nie jest produkt dla niego,
  • chce wykorzystać obecny system ulg podatkowych dla oszczędzających,
  • chce założyć dobrą, zyskowną inwestycję

to zdecydowanie zapraszam Cię do czytania moich wpisów, aktywnego komentowania i zadawania pytań – bądź twórcą tego bloga, ucz się i pomagaj innym!

Dlaczego to robię?

Moim celem jest sprawić, aby każdy kto chce zbudował swoje własne, prywatne aktywa, finansowy bufor na dobre i złe dni. Aktywa, które uniezależnią go
od nieprzewidzianych zdarzeń losowych, kryzysu na rynku pracy, od zmiennej woli polityków czy miernych doradców.

Jeśli chcesz przestać pracować dla pieniędzy i sprawić aby to pieniądze pracowały na Ciebie polub tego bloga i powiedz o nim swoim przyjaciołom! Zaczynamy już jutro!

O autorze

Adam

Napisz komentarz