emerytura inwestycje strategie

Co czeka polskie fundusze akcyjne w 2018?

Napisane przez Adam

Jeśli inwestujesz w polskie fundusze akcyjne to zapewne zastanawiasz się dlaczego w ostatnim czasie Twoje fundusze tak dużo straciły. Odpowiedź jest prosta: otóż te fundusze inwestują w spółki notowane na polskiej giełdzie. Giełda po okresie dynamicznych wzrostów osiągnęła w styczniu swój historyczny szczyt i, co było do przewidzenia, zanotowała gwałtowny spadek. Oppsss…

Czy spadek notowań to chwilowa korekta czy początek bessy?

W tym temacie właśnie „zdania uczonych są podzielone”. Aby odpowiedzieć na tak postawione pytanie należy odnaleźć przyczynę spadków. Wg ekspertów należą do nich:

  • powiązanie polskiej giełdy z dużymi giełdami zagranicznymi (które również odnotowały spadki),
  • duży, ponad 50%, udział inwestorów zagranicznych w polskiej giełdzie (którzy inwestują globalnie i w sytuacji zagrożenia kapitału wycofują się z rynków wschodzących, w tym z Polski),
  • słabe wyniki finansowe ważnych polskich spółek, w których udział ma Skarb Państwa (ich udział w WIG to ponad 50%)

O ile kondycją giełd zachodnich raczej bym się dzisiaj nie martwił to sytuacja na naszym krajowym podwórku daje raczej podstawy sądzić, iż powoli nadciąga kryzys. Dlaczego?

Otóż oprócz przedstawionych wyżej przyczyn spadków należy pamiętać, iż małe rynki są bardzo narażone na czynniki polityczne, które dziś są w Polsce bardzo widoczne. Dodatkowo trwa zapoczątkowany w 2014 roku demontaż OFE, przez co środki, które dotąd zasilały polską giełdę systematycznie się zmniejszają. Wynika to z wysokości transferów przekazywanych do OFE (na pozostanie w OFE zdecydowało się około 2,5mln osób z 16,5mln objętych reformą) oraz działania tzw. suwaka bezpieczeństwa (czyli środków przekazywanych z OFE do ZUS dla osób, które zbliżają się do obniżonego wieku emerytalnego).

Jeśli wejdzie w życie pomysł aby w 2018 roku zamknąć OFE i 75% zgromadzonych tam środków przekazać na Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego to wpływ OFE na polską giełdę będzie znikomy. IKZE oferują bowiem różne strategie inwestycyjne i z doświadczenia wiem, że zdecydowana większość inwestorów wybierze raczej strategie ostrożne niż akcyjne. Zadziała wtedy prawo popytu i podaży. OFE (po stronie podaży) przestanie się liczyć co wpłynie na obniżenie notowań (skoro nie ma wielu chętnych do kupna akcji to cena musi być niska aby ktokolwiek chciał je kupić). Wytrawny inwestor sobie poradzi, ale zdecydowana większość osób straci.

Giełda to giełda, ale co z funduszami?

Inwestując w dany fundusz decydujemy się na strategię zaproponowaną przez fundusz. Niewiele osób wie, że jeśli fundusz inwestuje w polskie akcje to nawet w sytuacji ogromnych spadków cen akcji nie może (!) inwestować w nic innego. Informacja o tym zawarta jest w m.in. w prospekcie informacyjnym funduszu. I tak dla przykładu: „Aktywa Subfunduszu lokowane są w papiery wartościowe i inne instrumenty finansowe przewidziane w Statucie Funduszu, w tym głownie w akcje. Udział lokat w akcje w Wartości Aktywów Subfunduszu wynosi od 60 proc. do 100 proc.” I nawet jeśli osoba zarządzająca funduszem wie, że w danym momencie inwestycja w akcje to nie jest najlepszy pomysł to jest związana własną deklaracją i dlatego wciąż będzie inwestować pieniądze funduszu w.. akcje.. pomimo strat!

Dlatego jeśli inwestor uważa, że nie chce tracić swoich pieniędzy powinien rozważyć wycofanie się z takiego funduszu.

Doskonałym przykładem jest sytuacja z roku 2007. Kiedy 11 lat temu polska giełda osiągała swoje maksima tylko mała grupa osób zwracała uwagę, że nic nie może wiecznie trwać. I naturalne jest, że po okresie dynamicznych wzrostów nastąpi gwałtowny spadek.

Wielu inwestorów skuszonych perspektywą wysokich zysków zainwestowało swoje wszystkie oszczędności po czym musiało przełknąć gorzką pigułkę ogromnych strat sięgających często nawet 70%.

Jeśli spojrzymy na historyczne wykresy WIG i WIG20 (umowne punkty odniesienia dla funduszy akcyjnych polskich) i porównamy je z aktualnymi wykresami to zauważymy pewną prawidłowość. A że historia lubi się powtarzać to uważam, że czeka nas twarde lądowanie.

Już dziś kilka funduszy notuje zdecydowanie gorsze wyniki niż średnia dla tej grupy funduszy. Wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni ale skoro istnieją fundusze, które już odczuwają skutki słabych notowań polskiej giełdy to uważam, że już niedługo dołączy do nich  zdecydowana większość.

Co to oznacza dla inwestorów?

Dla tych inwestorów, którzy inwestując w fundusze akcyjne stosują strategię KIT (Kup i Trzymaj) albo strategię UCZ.się (Uśredniania Ceny Zakupu) słabe wyniki nie powinny w teorii spędzać snu z powiek.

Jako inwestor nie uznaję strategii KIT i UCZsię za dobre ponieważ wiem, że nie sprawdzają się w praktyce.

Zamiast tego stosuję strategię oczekiwania na okazję (W840 – Wait For Opportunity) i wzmacniam ją monitoringiem notowań w postaci sygnału StopLoss, aby szybko uciąć potencjalne straty.

Moja strategia przeznaczona jest dla każdego. Przynosi wymierne zyski również osobom, które nie lubią niepotrzebnego ryzyka ale chcą zarabiać więcej niż na lokacie bankowej.

Jeśli chcesz poznać mój sposób jak bezpiecznie zarabiam 8% rocznie – napisz do mnie już dziś.

Razem budujemy zysk.. A+

O autorze

Adam

Napisz komentarz